sobota, 29 grudnia 2007

MATURA z religii

Dzisiejszy temat dotyczy kolejnego pomysłu pewnego zdolnego inaczej ministra z LPR, który zaproponował dobrowolne zdawanie matury z religii.

Już chyba każdy zna moje podejście odnośnie religii w szkołach, więc nikogo zapewne nie zdziwi fakt, jeśli maturę z tego przedmiotu również uznam za totalną durnotę! Po raz kolejny nasuwa mi się pytanie: żyjemy w państwie kościelnym czy świeckim? Moi mili, uznałbym ten pomysł za dobry, jednak tylko wtedy, gdyby była to matura z RELIGIOZNAWSTWA! Ale nie, jest to matura z religii rzymskokatolickiej, gdzie trzeba pisać o Głównych Prawdach Wiary, Dekalogu i reszty regułek jakie uznaje Kościół. I znów jest to dla mnie akt braku tolerancji wobec innych religii! Dlaczego ewentualna matura z tego przedmiotu miałaby dotyczyć tylko i wyłącznie katolicyzmu pomijając inne wyznania jak Islam, protestantyzm, prawosławie?! Gdzie na mapie Polski jest pieczątka: Rzeczpospolita Polska Katolicka?! Czy naprawdę w tym kraju nie dostrzega się innych wyznań, poglądów? Pomysł uznałbym za dobry, gdyby dotyczył on wszystkich ważniejszych (popularniejszych wyznań), gdzie np. trzeba podać wszystkich bogów w hinduizmie bądź historię Islamu. Od razu powiem, że mnie osobiście czegoś takiego na religii uczą, ale z góry zakładają, że są to chore wyznania, więc wątpliwe, aby coś takiego znalazło się na maturze z owego przedmiotu!

W tym momencie pragnę zauważyć swoistą hipokryzję Kościoła Katolickiego. U mnie Ksiądz mówiąc o hinduizmie i jej przeszłości głosił, jaka to zła i bezwartościowa religia. A dlaczego nikt w szkole nie mówi nam o świętej inkwizycji, która paliła heretyków na stosie? Dlaczego milczą o Radiu Maryja, stacji propagującej rasizm w Polsce? Dlaczego słowa nie wspomną, że w Kościele Katolickim istniał papież Aleksander XVI, który produkował dzieci na lewo i prawo i którego uważa się za twórcę mafii?! Śmiać mi się chce, kiedy słyszę, że chrześcijaństwo to jedyna droga człowieka do zbawienia, która od wieków świeci przykładem! Olek XVI, który bzykał panienki z ulicy ma być dla mnie wzorem, a palenie ateisty na stosie mam wychwalać?! Cieszę się jedynie, że te wszystkie czasy dawno minęły i że dziś Kościół jest w miarę cywilizowany, jednak dlaczego zabrania on stosowania antykoncepcji lub nakłada celibat na duchownych?! Jakoś w protestantyzmie celibat zniesiono i nikt nie narzeka, za to wśród księży katolickich szerzy się pedofilia! Wszystkie te moje argumenty nakłaniają mnie do ateizmu, a raczej deizmu. Wierzę w Boga, ale nie uznaję Kościoła Katolickiego, ale przez mądrego pana z LPR muszę chodzić na religię i głosić na lekcji poglądy sprzeczne często z moimi własnymi.

Moi kochani, niektórzy z Was czytając ten blog mogą poczuć się pokrzywdzeni, dlatego na końcu dodam krótkie sprostowanie. Choć jestem deistą, szanuję wszelkie panujące na świecie religie, które nie krzywdzą bezpośrednio istoty ludzkiej. Choć wyraziłem się niepochlebnie na temat Kościoła Katolickiego, wiedzcie, że akceptuję istnienie tego Kościoła oraz innych wyznań oraz niekiedy doceniam jego wkład w sytuację na świecie (jak np. namowy do pokoju). Szanuję wszelkie wyznania, zarówno katolików jak i protestantów, Żydów jak i muzułmanów, księży jak i świeckich. Poprzez zamieszczenie tego tekstu nie chcę nawracać wierzących na ateizm bądź deizm, bo jest to bezsens. Pisząc ten blog pragnę wyrazić bunt przeciwko szerzeniu wiary katolickiej w oświacie chcąc udowodnić, że jest to jawna dyskryminacja innych wyznań w Polsce. Chcę żyć w kraju świeckim, gdzie rząd i MEN (Ministerstwo Edukacji Narodowej) skupiają się jedynie na merytorycznych dowodach istnienia świata, a nie cudach bądź prawdach głoszonych przez Watykan. Uważam, że Kościół powinien być wyraźnie oddzielony od rządu i nie powinien mieć żadnego wpływu na edukację w polskich szkołach publicznych. Pewien duchowny powiedział, że dzięki maturze z religii wierzący będą mogli łatwiej się dostać na seminaria bądź studia teologiczne. Natomiast ja sądzę, że będzie to tylko i wyłącznie utrudnienie, bo i tak aby dostać się na obrany kierunek – należy zdać egzaminy wewnętrzne. Dlatego będzie to zbędna trudność dla wierzących niosąca zarazem dyskryminację wobec innych religii. Bądźmy krajem świeckim, gdzie ludzie mają prawo do swobodnego głoszenia poglądów i wyznań, gdzie toleruje się wszystkie istniejące religię, a nie wskazuje za panującą Kościół Rzymsko-Katolicki nie dostrzegając innych teorii na istnienie świata.

Brak komentarzy: