czwartek, 27 grudnia 2007

SEKS i gównażeria

Moim dzisiejszym tematem, jaki pragnę poruszyć jest seks wśród nastolatków.

Kolejny raz z rzędu miałem okazję przeczytać fragmenty czasopism dla nastolatków, gdzie często w trybunie „Nasze problemy” nierzadko znajdę taki oto tekst:

„Mam 15 lat, od 3 miesięcy chodzę z dziewczyną i chciałbym zacząć z nią współżyć, ale nie wiem jak ją do tego przekonać.” Albo „Mam 16 lat i uprawiałem z dziewczyną petting, jednak bez zabezpieczenia. Boję się teraz, że dziewczyna zajdzie w ciążę, co mam teraz zrobić?”. Są też jeszcze bardziej dobijające teksty w stylu „Całowałam się z chłopakiem i boję się, że zaszłam w ciążę”. Moi mili, najchętniej bym powiedział, że to wszystko jest wymyślone, ale są to autentyczne treści, na które się w życiu napotkałem. I sam już nawet nie wiem, czy współczesnej młodzieży się nudzi, że piszą do gazet takie bzdury czy są naprawdę takimi głąbami, w każdym razie statystyki mówią same za siebie: średni wiek inicjacji seksualnej wynosi 16 lat! A znane są jeszcze lepsze przypadki: najmłodszy tatuś świata wierzcie mi lub mnie pochodzi z Wielkiej Brytanii i miał zaledwie 9 lat, kiedy bawił się w lekarza ze swoją starszą koleżanką!!! Nie wiem, mówcie mi, że jestem nie z tej epoki, że średniowiecze się skończyło bądź, że jestem zbyt staroświecki, ale niedobrze mi się robi, kiedy słyszę o bezpruderyjnych poczynaniach dzisiejszej młodzieży, która widać lubi sobie używać z życia!

Dla mnie jeżeli ktoś się zaczyna bzykać ze swoim lubym/lubą już w wieku 15-16 lat to albo jest jakiś niedorozwinięty albo niedowartościowany!!! Kto rzeźbi takich ludzi?! Gdzie się podziała własna wartość, własna godność?! Jeżeli dziewczyna idzie z chłopakiem do łóżka w tak młodym wieku to wedle mnie robi z siebie kobietę o najstarszym zawodzie świata, zresztą z facetem jest tak samo! Bo w co mam uwierzyć, że się bzyknęli z miłości?! Chodzą ze sobą raptem od trzech miesięcy i już wiedzą, że są tymi jednymi jedynymi i to w wieku 15-16 lat!!! Jak w 3 miesiące można zbudować związek oparty na miłości typu forever, kiedy to gównażeria lata po sklepach i bawi się pokemonami?! No sory jak kogoś młodego w tym momencie urażę, ale zakładam, że Ci, którzy z pokemonów wyrośli są w miarę dojrzali i potrafią poczekać z decyzją o rozpoczęciu współżycia i im się zbytnio nie spieszy! Bo taka jest racja, a Szef ma zawsze rację: współżycie to sprawa niezwykle dojrzała wymagająca niezwykłej dojrzałości od niezwykle dojrzałej osoby. A dojrzałość ta polega na wstrzemięźliwości, cierpliwości i prawdziwej miłości do drugiej osoby, której nie da się wynieść w wieku poniżej 17-18 lat, bo to jeszcze nie ten etap! A nie, że gość bądź gościara przekroczą pietnastkę, a więc wiek kończący nadzór kuratora i już im hormony buzują! Buzują Ci Mistrzu hormony? To jazda do kibla z CKM-em w rękach i jechana na ręcznym! Dziewczyna tak samo, jak niewyżyta to niech się ponapala na jakiegoś Orlandoo Blooma czy tam innego gościa i też akcja pt. samozaspokajanie! Lepsze to niż bara-bara gównażerii w krzakach, która niszczy własną godność i własną wartość moralną! Teraz zdanie dla tych bardziej dojrzałych: nawet jeśli jesteś ze swoim partnerem/partnerką według Ciebie wystarczająco długo i go mocno kochasz, a mimo to wahasz się z decyzją rozpoczęcia współżycia – poczekaj jeszcze, gdyż znaczy to, że nie jesteś jeszcze gotowy/gotowa.

PS. Notka dla młodocianych debili, którym się spieszy:

- Jak już mnie dzięki tej notce mnie nienawidzisz i na przekór mym słowom dalej chcesz se użyć z życia – zainwestuj w gumki bądź inną antykoncepcję. Choć z drugiej strony nie wiem na co tą gumę założysz, gdyż do dojrzałej decyzji o seksie trzeba mieć jaja – Ty spiesząc się z tą decyzją pokazujesz, że ich nie masz.

8 komentarzy:

Unknown pisze...

Blog napisany wg mnie w sposob "profesjonalny".Nietrafilem jeszcze na cos takiego gdzie ktos napisze swoje zdanie na ten temat.Z jednej strony moge sie z tym niezgodzic(gdyz
moge byc w takiej sytuacji) a z drugie to popieram bo osoba ktora to pisz ma calkowita racje.Ale trzeba sie takze liczyc ze moga zdarzyc sie wyjatki... Raz na kilka tysiecy ale ten wyjatek jest i z tym takze trzeba sie liczyc... wyjatek\wyjatki-mam na mysli osoby ktore sa
mniejwiecej w wieku ktory opisuje autor tekstu i sa swiadome,i pewne swojego uczucia do drugiej osoby oraz tego czy sa wstanie wspolzyc z ta osoba.


Popieram Cie bracie.

Anonimowy pisze...

Haha a co to było? JA nie lubie blogów xD nie no notka super tyle, że zbyt długa ;p

Agnieszka pisze...

Braciszku jestem pod wrażeniem! Tak jak Michał pisał wyżej, ja też nie natrafiłam dotychczas na coś podobnego, żeby ktoś wyrażał swoje zdanie na blogu tak profesjonalnie - podziwiam! No i oby tak dalej, mam nadzieję, że Twój blog będzie miał wielu czytelników.
A co do samego tekstu, oczywiście Szef Ma Zawsze Rację, wielu jest ludzi, którym się śpieszy, którzy uważają, że 3miesiące, pół roku to dojrzały związek i którzy myślą że mając 15, 16 lat są zuepłnie dorośli...no i co za tym idzie myślą, że można zajsć w ciążę po pocałunku!
Dobrze, że ktoś porusza takie problemy, może dzięki temu blogowi opisanym przez Ciebie osobom otworzą się oczka!

Anonimowy pisze...

no młody,szacuneczek:)
wkońcu korzystasz we właściwy sposób z wiedzy jaka masz:)
jestem pod wrazeniem:)bede czytac:)

Anonimowy pisze...

czasem lepiej czekac do slubu niz popelniac glupie bledy. wtedy wiemy ze jestesmy (najczesciej choc sa wyjatki)z Ta osoba do konca zycia zwiazani. choc swiadczy o tym papierek i obraczki...wtedy jednak kazdy ejst bardziej dojrzaly i wie co czynic...jak postepowac. Szacun notka super

Anonimowy pisze...

Kurcze, jako jeden z nielicznych (no dobra, powiem inaczej-jedyny) ze znanych mi osob w Twoim wieku, nie myslisz o seksie jako o rozladowaniu napiecia badz poprostu sporcie :) podziwiam, tym bardziej, ze mam takie samo zdanie jak i Ty. Do miłości nie tylko fizycznej trzeba dojrzec, a majac lat 15 jest to wrecz niemożliwe. Moze te wszystkie malolaty (pisze tak jakbym miala 30 w tym momencie ;P) kiedys to zrozumieja, ale u 90% bedzie juz za pozno, bo beda mialy swoj 'pierwszy raz' i zapewne jeszcze wiecej, za soba.

Unknown pisze...

wszystko ekstra! nawet forma narracji iście popkulturowa mi nie przeszkadza, bo cię znam... A może byś zrobił jeszcze postęp z tą masturbacją, skoro wiesz już, że seks wymaga dojrzałych decyzji? bo to żadna wstrzemięźliwość, ani szkoła cierpliwości, tylko smutny środek zastępczy, desperacki, samotny akt w stylu "ratuj się kto może", który w dodatku uzależnia. To ślepy zaułek, wybór mniejszego zła, środek krótkotrwały, a szkodliwy, wyrabiający niewłaściwy nawyk, który potem w akcie małżeńskim może bardzo przeszkadzać...a skoro już tyle poświęcenia, to szkoda byłoby wszystko zepsuć onanizmem. WIEM CO MÓWIĘ!

Anonimowy pisze...

Sam jestes tu qrwa niedojrzaly ja uprawiam sex od 13 roku zycia i jestem z tego dumna !!!
Teraz pracuje w najlebszym burdelu w bydgoszczy i zarabiam na tym.
Robie loda za 100 zl !!1
Sex daj mi lepsze spojrzenie na swiat