Elo wszystkim! Sorki za tę jakże długą nieobecność, ale ostatnio byłem strasznie niedyspozycyjny, a poza tym nie sprzyjała mi wena:P
Dziś skupię się na aspekcie, który nurtuje mnie już od dłuższego czasu i w wielu środowiskach budzi kontrowersje. Tematem tym jest kara śmierci, a raczej jej stosowanie. Jak powszechnie wiadomo, w Unii Europejskiej i Kościele Katolickim (między innymi) kara ta jest krytykowana i zabraniana. W Polsce tego typu kar nie wykonuje się od 1988, a wiadomo, że jej wcześniejsze stosowanie było dosyć częste i to w stosunku do osób, które na nią całkowicie nie zasługiwały (opozycjoniści, duchowni, wolnomyśliciele). W w tym roku mija właśnie 20 lat, jak się już takiej kary nie stosuje, jednak czy słusznie? Oczywiście, że za jazdę po pijaku, pobicie, włamanie, kradzież nie powinno się w ten sposób karać. Ale co z mordercami, gwałcicielami? Staram się być człowiekiem twardym i zasadniczym i niejednokrotnie próbuję postawić się w sytuację różnych ludzi. Teraz stawiam się w roli rodziców pewnego 12-latka z Tarnowa, który został zabity, a następnie poćwiartowany przez 27-letniego pojeba. Pojeb to nawet mało powiedziane, ale nie czas na miłe epitety dla takiego zwierzęcia. Owy pojeb otrzymał za to 25 lat pozbawienia wolności. 25 lat!!! 25, gdzie po 15 może wyjść na wolność za dobre sprawowanie!!! Sprawa miała miejsce 8 lat temu, więc jak dobrze pójdzie to koleś za 7 lat wyjdzie z pierdla i se będzie spokojnie chadzał po świecie! A kto mi da gwarancję, że nie powtórzy takiej akcji ponownie??? Kto zapewni moim przyszłym dzieciom bezpieczeństwo, skoro będę świadom, że taki jeleń chodzi po świecie? I tu już nawet nie chodzi tylko o niego, bo takich przypadków jest znacznie więcej! W województwie małopolskim 22-letni student zabił 16-latkę, która była z nim w ciąży! Jego sprawa jest w toku, ale ile może dostać w tym kraju maksymalnie? No dożywocie, a dla niewtajemniczonych od razu mówię, że w przypadku takiej kary po 25-latach istnieje możliwość wyjścia na wolność!!! Zresztą ilu już takich szmaciarzy opuściło kicie??? Pamiętam jak dziś, kiedy parę lat temu pewien dzieciobójca po wyjściu na wolność zamordował ponownie!!! I co, zdała mu się na coś ta wielce resocjalizacja w więzieniu, skoro po wyjściu dalej robił to co robi, czyli mordował?! Mordował z zimną krwią niewinne dzieci, które mają prawo do wolności i godnego, długiego, szczęśliwego życia, więc jakim prawem ten skurwiel im to życie odebrał?! W ogóle jakim prawem taki skurwiel jeszcze żyje?!?! Teraz pobawmy się w empatię i wczujmy się w sytuację rodziców tych dzieci: jakiej kary byś żądał dla takiego chorego bydlaka na ich miejscu??? Dożywocia? Co mu po dożywociu, skoro do końca życia i tak będzie egzystował za pieniądze z Twoich podatków z tą różnicą, że w więzieniu?! Mam 18 lat i nie mam własnych dzieci, ale mam rodzinę, którą strasznie kocham i za którą jestem gotów oddać życie. I gdyby kiedykolwiek taka krzywda przytrafiła się komuś z mojej rodziny, to przysięgam na wszystko co mi bliskie - zajebałbym z zimną krwią i gówno by mnie obchodziło prawo humanitarne albo wybaczanie, którego naucza wielce Kościół!!! Gówno by mnie nawet obchodziło to dożywocie, które bym później dostał za takiego pojeba!!! I 10:1, że podobne odczucia mają rodzice tych bezbronnych ofiar, którzy chyba podobnie jak ja żądaliby destrukcji gnoja! Bo racja jest taka, a Szef ma zawsze rację: takie śmiecie nie mają prawa bytu! W krajach, gdzie kara śmierci jest zabroniona samosąd jest wyjściem idealnym! Bo kim jest ów morderca, aby mógł żyć dalej, kto mu dał prawo odbierania życia niewinnym ludziom, kiedy jemu samemu nie można zrobić tego samego?! Wiem, że to nie zwróci już niczyjego życia, ale zawsze może uratować kolejne, a poza tym myślę, że dopiero wtedy jest to sprawiedliwe!!! Krótko i zwięźle, jak w Kodeksie Hamurabiego: oko za oko, ząb za ząb, a w tym przypadku życie za życie! Więc pytam jeszcze raz: co mu po tym dożywociu, skoro prędzej czy później praktycznie i tak wyjdzie i dalej będzie stwarzał zagrożenie dla otoczenia?! Krzesło elektryczne, komora gazowa, powieszenie, rozstrzelanie, no cokolwiek, byle śmieć szybko odszedł z tego świata!!! Ale nawet i takie metody są nieadekwatne!!! Powinno się takiego postawić na krześle i torturować przez długie godziny aż sam nie skona!!! Wiem, że to co mówię jest drastyczne, a metoda z krzesłem była wykorzystywana przez nazistów i komunistów. Jednak uważam, że taki śmieć nie ma prawa do życia, baaaaa, nie ma prawa nawet do godnej śmierci, która w jego przypadku powinna być bolesna, długa i powolna!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Piszesz akurat w urodziny mojego syna, piszę, bo jesteś mi bliski-obcemu by mi się nie chciało..
Mam wyrozumiałość, bo masz dopiero 18lat i rozwojowe prawo podważania autorytetów (ja prawie 2xtyle i empatia przychodzi mi jako kobiecie chyba łatwiej), jesteś facetem, a za poziom agresji odpowiada podobno poziom testosteronu, który Kaja oskarża o wszelkie zło tego świata.
Pamiętam nasze dyskusje w liceum na ten temat-w tym co myślisz jest sporo racji, ale... Nim zaczniesz czytać-zawieś na chwilę swój pogląd w tej kwestii-po prostu udawaj, że nie masz zdania, być mógł usłyszeć moją argumentację.
->gdy Kain zabił Abla (brata swego, z zazdrości) ludzkość poznała smak ludobójstwa. Za swoją zbrodnię został wygnany (wykluczony-nie zabity;czytaj: ograniczono mu prawa, zamknięto w więzieniu) i nosił na czole znak-piętno mordercy, jego potomstwo było bardziej skłonne do agresji niż potomstwo Abla. Tak Biblia wyjaśnia istotę zbrodni i kary. Masz empatię, poczuj jak musi się czuć morderca, jeśli nie jest psychopatą. Musi udawać, że nie żaluje, bo to mechanizm obronny. Gdyby zdecydował sie uznać swą winę musiałby popełnić samobójstwo lub musiałby, żeby jego życie miało jakiś dalszy sens, usłyszeć Dobrą Nowinę o przebaczeniu i uwierzyć, że Bóg, inni ludzie potrafiliby go zrehabilitować, by on sam mógł to przebaczenie przyjąć. Papież przebaczył swojemu niedoszłemu zabójcy, bo nie ma innej drogi, niż dać kolejną szansę. Bo ponad sprawiedliwość jest miłosierdzie. ("Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni", "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień")
->Kilka tysięcy lat doświadczenia ludzkości dowodzi, że "oko za oko" nie działa, bo dobro rodzi sie z miłości, a nie z zemsty i nienawiści. Podobno uczyniliśmy postęp w moralności ewoluując od drapieżników do istot rozumnych, a prawo dostosowane jest do poziomu moralnego większości, która nie chce zabijać w jego imieniu, chce pomagać słabszym, ratować chorych, radzić wątpiącym, uczyć dzieci itd. I wierz mi, gdybyś żył w kraju Hammurabiego pewnie by cię już nie było- a tu... jesteś, bo ludzie są stworzeni dobrzy i przeznaczeni do miłości.
-twój tok myślenia jest zbyt silnie zabarwiony emocjonalnie (nic nie możesz na to poradzić, bo...patrz wyżej), kieruje nim poczucie zagrożenia i bezradność wobec istniejącego zła. Zła jednak nie można wykorzenić złem...(j/w) ->Łatwiej wyrzucić niż naprawić, telewizor także, no i taniej, ale...tej wszechobecnej mentalości konsumpcyjnej oraz pychy propagowanego kultu indywidualistycznych, relatywnych sądów, niepokornych wobec jakichkolwiek autorytetów, nie można stosować do decyzji o życiu drugiego człowieka. Konstytucja chroni życie od poczęcia do naturalnej śmierci-teoretycznie każdy ma prawo do godnego życia i godnej śmierci, niezależnie od tego, co uczynił. Państwo Polskie słabo resocjalizuje. Mam koleżankę ze studiów, która usiłuje robić coś w tym kraju dla więźniów, by mogli wrócić do normalnego społeczeństwa-najtrudniej zmienić mentalność nie-więźniów!
->rawdopodobnie dostałeś od rodziców dużo miłości, pewnie czułeś sie w życiu kochany, a i tak prezentujesz tu faszyzujące poglądy (niecałkiem twoje, raczej wchłonięte z zewnątrz) -za zło miałbyś ochotę odpłacić złem, z zemsty. A cóż dopiero, gdy ktoś nie był kochany (=nie czuł sie kochany) lub ktoś go nauczył złej moralności=zepsuł. Już Sokrates pisał, że ludzie postępują źle z niewiedzy= braku śWIADOMOśCI, KONSEKWENCJI swoich czynów. Twoje myślenie mogłoby sie zmienić, gdybyś miał większą wiedzę (polecam książkę "Teorie niedostosowania społecznego"-lekturę 3 roku resocjalizacji, którą gdzieś tam mam jeszcze. Wiele koncepcji głosi, że oprócz skłonności indywidualnych to społeczeństwo generuje łamiących prawo- my wszyscy demoralizujemy siebie nawzajem i ulegamy demoralizacji).
->śmierć niekoniecznie jest karą, a zniża sędziów i wykonawców do poziomu oprawcy w imię sprawiedliwości (wiele było też pomyłek, niewinnie skazanych). Czasem większą karą jest życie ze świadomością swoich czynów.
->mogłabym dłuugo jeszcze, ale...w zamian zadam ci 1 pytanie: Czy myślałbyś tak samo, gdyby to twoja siostra okazała sie mordercą?
Prześlij komentarz