czwartek, 17 kwietnia 2008

KARA śMIERCI

Elo wszystkim! Sorki za tę jakże długą nieobecność, ale ostatnio byłem strasznie niedyspozycyjny, a poza tym nie sprzyjała mi wena:P

Dziś skupię się na aspekcie, który nurtuje mnie już od dłuższego czasu i w wielu środowiskach budzi kontrowersje. Tematem tym jest kara śmierci, a raczej jej stosowanie. Jak powszechnie wiadomo, w Unii Europejskiej i Kościele Katolickim (między innymi) kara ta jest krytykowana i zabraniana. W Polsce tego typu kar nie wykonuje się od 1988, a wiadomo, że jej wcześniejsze stosowanie było dosyć częste i to w stosunku do osób, które na nią całkowicie nie zasługiwały (opozycjoniści, duchowni, wolnomyśliciele). W w tym roku mija właśnie 20 lat, jak się już takiej kary nie stosuje, jednak czy słusznie? Oczywiście, że za jazdę po pijaku, pobicie, włamanie, kradzież nie powinno się w ten sposób karać. Ale co z mordercami, gwałcicielami? Staram się być człowiekiem twardym i zasadniczym i niejednokrotnie próbuję postawić się w sytuację różnych ludzi. Teraz stawiam się w roli rodziców pewnego 12-latka z Tarnowa, który został zabity, a następnie poćwiartowany przez 27-letniego pojeba. Pojeb to nawet mało powiedziane, ale nie czas na miłe epitety dla takiego zwierzęcia. Owy pojeb otrzymał za to 25 lat pozbawienia wolności. 25 lat!!! 25, gdzie po 15 może wyjść na wolność za dobre sprawowanie!!! Sprawa miała miejsce 8 lat temu, więc jak dobrze pójdzie to koleś za 7 lat wyjdzie z pierdla i se będzie spokojnie chadzał po świecie! A kto mi da gwarancję, że nie powtórzy takiej akcji ponownie??? Kto zapewni moim przyszłym dzieciom bezpieczeństwo, skoro będę świadom, że taki jeleń chodzi po świecie? I tu już nawet nie chodzi tylko o niego, bo takich przypadków jest znacznie więcej! W województwie małopolskim 22-letni student zabił 16-latkę, która była z nim w ciąży! Jego sprawa jest w toku, ale ile może dostać w tym kraju maksymalnie? No dożywocie, a dla niewtajemniczonych od razu mówię, że w przypadku takiej kary po 25-latach istnieje możliwość wyjścia na wolność!!! Zresztą ilu już takich szmaciarzy opuściło kicie??? Pamiętam jak dziś, kiedy parę lat temu pewien dzieciobójca po wyjściu na wolność zamordował ponownie!!! I co, zdała mu się na coś ta wielce resocjalizacja w więzieniu, skoro po wyjściu dalej robił to co robi, czyli mordował?! Mordował z zimną krwią niewinne dzieci, które mają prawo do wolności i godnego, długiego, szczęśliwego życia, więc jakim prawem ten skurwiel im to życie odebrał?! W ogóle jakim prawem taki skurwiel jeszcze żyje?!?! Teraz pobawmy się w empatię i wczujmy się w sytuację rodziców tych dzieci: jakiej kary byś żądał dla takiego chorego bydlaka na ich miejscu??? Dożywocia? Co mu po dożywociu, skoro do końca życia i tak będzie egzystował za pieniądze z Twoich podatków z tą różnicą, że w więzieniu?! Mam 18 lat i nie mam własnych dzieci, ale mam rodzinę, którą strasznie kocham i za którą jestem gotów oddać życie. I gdyby kiedykolwiek taka krzywda przytrafiła się komuś z mojej rodziny, to przysięgam na wszystko co mi bliskie - zajebałbym z zimną krwią i gówno by mnie obchodziło prawo humanitarne albo wybaczanie, którego naucza wielce Kościół!!! Gówno by mnie nawet obchodziło to dożywocie, które bym później dostał za takiego pojeba!!! I 10:1, że podobne odczucia mają rodzice tych bezbronnych ofiar, którzy chyba podobnie jak ja żądaliby destrukcji gnoja! Bo racja jest taka, a Szef ma zawsze rację: takie śmiecie nie mają prawa bytu! W krajach, gdzie kara śmierci jest zabroniona samosąd jest wyjściem idealnym! Bo kim jest ów morderca, aby mógł żyć dalej, kto mu dał prawo odbierania życia niewinnym ludziom, kiedy jemu samemu nie można zrobić tego samego?! Wiem, że to nie zwróci już niczyjego życia, ale zawsze może uratować kolejne, a poza tym myślę, że dopiero wtedy jest to sprawiedliwe!!! Krótko i zwięźle, jak w Kodeksie Hamurabiego: oko za oko, ząb za ząb, a w tym przypadku życie za życie! Więc pytam jeszcze raz: co mu po tym dożywociu, skoro prędzej czy później praktycznie i tak wyjdzie i dalej będzie stwarzał zagrożenie dla otoczenia?! Krzesło elektryczne, komora gazowa, powieszenie, rozstrzelanie, no cokolwiek, byle śmieć szybko odszedł z tego świata!!! Ale nawet i takie metody są nieadekwatne!!! Powinno się takiego postawić na krześle i torturować przez długie godziny aż sam nie skona!!! Wiem, że to co mówię jest drastyczne, a metoda z krzesłem była wykorzystywana przez nazistów i komunistów. Jednak uważam, że taki śmieć nie ma prawa do życia, baaaaa, nie ma prawa nawet do godnej śmierci, która w jego przypadku powinna być bolesna, długa i powolna!!!